Żeńska końcówka języka
Pigułka wiedzy o co chodzi z tymi feminatywami
Zacznijmy od podstaw, jak w szkole podstawowej: język polski jest głęboko upłciowiony. Do tego stopnia, że gdy w gronie 99 kobiet pojawi się jeden mężczyzna, to cała grupa zaczyna być opisywana rodzajem męskoosobowym. Czy to sprawiedliwe? Czy można mówić inaczej?
Martyna F. Zachorska, znana w internecie jako Pani od Feminatywów, rozprawia się z mitami wokół feminatywów, pokazuje historię języka oraz jak wpływa on na nasze postrzeganie rzeczywistości. Przedstawia ona stanowiska zarówno obiektywne, płynące z nauki oraz przeszłości polskiego w słownikach i mediów pisanych, jak również własne doświadczenie i perspektywę.
Mogę powiedzieć o sobie jako o osobie wrażliwej na to, co i jak się mówi w stosunku do lub o mniejszościach, także wiele rzeczy na kartach książki nie zaskoczyło. Moje odczucia po przeczytaniu “Żeńskiej końcówki języka” to uporządkowanie mojej dotychczasowej wiedzy. Bardzo miłym akcentem był dla mnie na pewno rozdział o formach neutralnych.
Ocena
5/5. Bardzo dobra książka pozwalająca uporządkować sobie wiedzę na temat języka, jego historii i zmian w nim zachodzących. Autorka dobrze uwrażliwia nas w tematach równościowego języka, który na pierwszym miejscu stawia szacunek do drugiej osoby.
Popierdółki
- W jakim formacie czytałom? papier (miękka okładka), 320 stron
- Kiedy? 30.06.2025 – 04.07.2025
Źródła:
- Okładka książki użyta w grafice tytułowej — strona Wydawnictwa Poznańskiego