Źle urodzone. Reportaże o architekturze PRL–u
Spieszmy się kochać modernizm i socrealizm, tak szybko jest wyburzany.
Spieszmy się kochać modernizm i socrealizm, tak szybko jest wyburzany.
Tęsknota za obiektem nieobecnym
Osobiście dotknęło mnie bardzo to, o ilu nieistniejących obiektach na łamach “Źle urodzonych” napisał Springer. Poczułom tęsknotę za obiektami nieobecnymi już w życiu moim i danego miasta.
Też jestem źle urodzone — za wcześnie, by zdążyć na własne oczy obejrzeć i zapamiętać dokładnie jak wyglądała architektura, która musiała niestety ustąpić miejsca nowym budynkom. Czy lepszym? Nie wiem, nie doświadczyłom tych w pył przemienionych.
Są też historie gmachów dających nadzieję, że pomimo opatulającej swoim “czułym” objęciem wszystko i wszystkich komuny, ci ludzcy bohaterowie dopięli swego i doprowadzili do realizacji swoich projektów, a nawet niektóre z nich odwiedzam i korzystam z nich regularnie.
Podziw dla postaci minionych
Nie wiem w jakim stopniu to styl reportażu autora, a w jakim biografie architektek i architektów oraz historie zaprojektowanych przez nich budynków, w każdym razie szczególnie mocno poczułom pasje wynikającą z ich pracy. Zaangażowanie w próbę pozostawienia po sobie nieco lepszego świata niż ten zastany jest zaraźliwe, momentami kibicowałom, by to (zrealizowany) pomysł przedstawionych pionierów w końcu się ziścił w betonie i żelazie.
Podsumuję to notatkami z mojego telefonu:
- miejsca do odwiedzenia: 7,
- miasta do odwiedzenia w ramach powyższego punktu: 3,
- ilość wyskoczeń spod prysznica, by fragment tego tekstu nie wyparował mi z pamięci: 1.
Ocena
4.5/5. “Źle urodzone” wzbudziły we mnie taką ciekawość poznawania świata architektury, ciekawość tego, co tak naprawdę chcieli osiągnąć moderniści, aż zaraz po zakończeniu tej lektury sięgnęłom po współczesne tłumaczenie “Karty ateńskiej”.
Jak zwykle, bardzo cenię sobie pióro Filipa Springera, będę sięgać ponownie 👀. Książka pomimo tego, że skręca w warszawocentryzm, opowiada uniwersalne historie o wyzwaniach życia i pracy w Polsce lat PRL–u oraz o dewastacji dorobku owego życia lat III RP.
Popierdółki
- W jakim formacie czytałom? miękka okładka, 320 stron
- Wydanie? trzecie (01.10.2022)
- Kiedy? 01.09.2024 — 03.09.2024
Źródła:
- Okładka książki użyta w grafice tytułowej — strona Wydawnictwa Karakter